Każdy kot ma swoją osobistą zapachową wizytówkę. Koty posiadają na brodzie, wargach, skroni i u nasady ogona gruczoły produkujące jedyny i niepowtarzalny zapach dla każdego zwierzęcia. Znaczą one tym zapachem swój teren, inne zaprzyjaźnione zwierzęta oraz ludzi.
Niewyczuwalna dla nas wydzielina gruczołów łojowych kota podczas ocierania się i głaskania przenoszona jest na człowieka i w ten sposób zaznacza on nas jako członka swojej grupy. Gdy spotykają się dwa zaprzyjaźnione koty, ocierają się o siebie bokami ciała, głowami i ogonami, wymieniając się subtelnymi aromatami. Gdy głaszczemy zwierzę po grzbiecie zdarza się, że wygina ono plecy, stając na tylnych łapach. W ten sposób daje nam lepszą możliwość zapoznania się z jego zapachem.
Dla kota jego terytorium czy grupa ma określony profil zapachowy. Pojawienie się nowego zwierzęcia, człowieka, czy choćby zapachu nowego mebla może na krótko zaburzyć kocią harmonię zapachową. Niestety zdarza się też i tak, że kot znaczy moczem nowy przedmiot, manifestując w ten sposób swoją obecność na danym terytorium.
Wonne aczkolwiek niewyczuwalne dla ludzi bilety wizytowe koty potrafią zostawiać w różnych miejscach na swoim terytorium. Informują one inne osobniki, że konkretny obszar jest już zajęty. Koty mieszkające w miastach zmuszone są do dzielenia niewielkich przestrzeni terytorialnych z osobnikami z innych kocich społeczności. Rozrzucenie w swojej okolicy jak największej ilości wizytówek, daje poczucie pewności przynależenia do grupy pojedynczym osobnikom.
W kocim świecie zapach jest bardzo ważną formą komunikacji, która pozostanie dla ludzi tajemnicą, ponieważ nasz nos nie jest w stanie wyczuć wonnych kocich subtelności, chyba, że poczujemy znaczącego teren kocura.

Bardzo fajnie napisane. Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuń